Instrumenty (jeszcze) nieludowe

Skrzypce prym, skrzypce sekund, basy (w tej roli zwykle kontrabas), klarnet, a na południu także cymbały – to jest instrumentarium, z którym zwykle mamy do czynienia, kiedy słuchamy kapel ludowych w naszym regionie, zwłaszcza na przeglądach i konkursach, na których oceniana jest także zgodność składu kapeli z tradycją. Jednak powyższa lista nie zawiera wszystkich instrumentów, które można było usłyszeć na weselach i potańcówkach. Odzwierciedla stan sprzed I wojny światowej, czyli sprzed okresu gwałtownych zmian i szybkiej ewolucji składu muzyki weselnej. Przyjrzyjmy się, po co muzykanci sięgnęli później.

violin-2209649.jpg

Continue reading „Instrumenty (jeszcze) nieludowe”

Reklamy

Co jadła Matka Boża i dlaczego jesień zaczyna się w lipcu?

Jest w życiu rodziców małych dzieci taki moment, gdy nie wiadomo co z zrobić z wolnym czasem… Bo przecież czasu wolnego jest bardzo dużo, a w domu nie ma co robić – oczywiście to taki żart. A jednak – nadeszło niedzielne popołudnie, dzieci śpią w najlepsze, dzień Pański, więc nie można pracować ponad to, co konieczne. Więc może coś dla ducha? Zaglądam zatem do jednej z najokazalszych pod względem ilości stron księgi w domowej bibliotece – Śpiewnika Pelpińskiego, czyli Zbioru pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego. Jest to II wydanie śpiewnika z 1886 r. – niestety nie jest to oryginał, a wznowienie z 2015 r. W śpiewniku są głównie pieśni powstałe w XVII i XVIII wieku, ale możemy natrafić również na utwory średniowieczne i renesansowe. Autorami wielu z nich są anonimowi, ludowi twórcy. Pieśni jest dobrze ponad tysiąc – są utwory liturgiczne, do śpiewania w czasie Mszy Świętej, jak również okolicznościowe – na każdy okres roku kościelnego, uroczystości i święta, pieśni maryjne, na wspomnienia świętych i błogosławionych, utwory żałobne i pogrzebowe. Czego tu nie ma! A co będzie – o tym za chwilę.

Continue reading „Co jadła Matka Boża i dlaczego jesień zaczyna się w lipcu?”