„Rośnij muzyczko, rośnij…” [Recenzja]

O nietradycyjnych instrumentach, które pojawiły się w użytkowaniu ludowych kapel pisaliśmy TUTAJ  Jeśli natomiast chcemy lepiej poznać polskie instrumenty ludowe – te tradycyjne – możemy to zrobić przy pomocy stosownej literatury. Dobrą propozycją będzie niewielka książeczka Rośnij muzyczko, rośnij… Polskie instrumenty ludowe. Chociaż jest dedykowana dla dzieci, bez wątpienia zainteresują się nią również dorośli. Przyglądnijmy się więc bliżej tej pozycji.

Autorzy na stronie tytułowej umieścili informację, że jest to książeczka do zabawy. I słusznie – już na wstępie dowiadujemy się, że muzykanci zgubili swoje instrumenty i nie mogą ich odnaleźć, a pomoc w ich odnalezieniu oferuje mała dziewczynka. We wstępie możemy przeczytać, czym była muzyka ludowa (tradycyjna), gdzie dawniej na wsi można było spotkać się z muzyką, kto ją tworzył i jaki miała wpływ na klasycznych kompozytorów. Zaglądamy do warsztatu wiejskiego lutnika i poznajemy narzędzia, przy pomocy których wykonuje swoją pracę.

Instrumenty podzielone są według sposobu, w jaki wydają dźwięk, czyli na chordofony, idiofony, membranofony i aerofony. Czytelnik poznaje ich historię, miejsce występowania na ziemiach polskich, przeznaczenie, budowę i wiele innych, ciekawych informacji na temat bardziej i mniej znanych instrumentów. Skrzypce, mazanki, oktawka biłgorajska, fidel płocka, heligonka, burczybas, dudy wielkopolskie czy klarnet to tylko niektóre instrumenty opisane w książeczce. Na każdej stronie młody czytelnik znajdzie do wykonania różne zadania. Może pomóc rozplątać struny cymbaliście, odczytać tekst w lustrzanym odbiciu, zaprojektować własną harmonię czy po prostu… bębnić ołówkiem po kartce. Z książeczki możemy dowiedzieć się, jak samemu zbudować proste instrumenty. Na końcu mamy również miejsce na autograf znanego nam muzykanta ludowego.

Rośnij muzyczko, rośnij… to doskonała pozycja dla starszych dzieci, lecz zainteresuje również te młodsze, które mogą mieć jeszcze problemy z wymówieniem nazw wielu instrumentów. Może zachęcić do zobaczenia i posłuchania ich na własne uszy lub po prostu być sposobem na spędzenie czasu w trakcie długich, jesienno-zimowych wieczorów.


Książeczkę można kupić kontaktując się poprzez adres zgstl@op.pl

 

Fot. Wojciech Dulski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.