Rzecz o tym, jak to drogowcy chcą zalać Strzyżów

 

Chyba każdy, jadąc w Bieszczady, czy Beskid Niski od Rzeszowa jechał przez Domaradz. Ta całkiem duża wieś, siedziba gminy zresztą, położona jest nad rzeką Stobnicą, w biegu krajowej dziewiętnastki; tam też można odbić w kierunku Sanoka czy Przemyśla – w ubiegłych wiekach był więc węzłem kilku bardzo ważnych, kupieckich szlaków, na południe do Węgier, do północnych części Rzeczpospolitej i do Lwowa. Chodzą pogłoski, że z Domaradza pochodził sam diabeł Rokita, z drugiej strony miejscowość może pochwalić się jednym z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów, pw św. Mikołaja, datowanym najprawdopodobniej na końcówkę XV w.

IMG_7382m2.jpg
Kościół pw. św. Mikołaja w Domaradzu

Domaradz leży na pograniczu Pogórza Dynowskiego i Strzyżowskiego, stąd etnograficznie przynależy do grupy Pogórzan Wschodnich. Nazwa mezoregionu daje jasno do zrozumienia, że teren jest już dość mocno, ale dzięki temu malowniczo, usiany wzgórzami. Jedno z nich jest bohaterem naszych rozważań. Nosi ono nazwę Chyb (bądź Hyb) i góruje nad całą wsią, wznosi się na 405 m n.p.m. – jest doskonale widoczne z każdej strony. Choć dla fanów turystyki górskiej jest to żadna wysokość, ludowe wieści głoszą sporo o tym miejscu.

Źródło: http://petroslavrz.bikestats.pl/790240,Pogorze-Dynowskie-chybkim-tempem-na-Hyb-437-m-jazda-i-chyba-na-Hyba-szczycie-bylem.html

19 stycznia, równo rok od oficjalnego rozpoczęcia działalności Stowarzyszenia “Gdzieś Tu”, korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się tam, kontynuując, jakby to żartobliwie określić, zdobywanie korony Pogórza. O pierwszym zdobytym wzgórzu można poczytać tutaj. Za źródło podań posłużyła książka Po Rzeszowskim Podgórzu błądząc niezawodnego w tego typu bajaniach Franciszka Kotuli.

50553665_344507119610480_8096446350087946240_n.jpg
Tyle milionów na paliwo…
IMG_20190119_130912.jpg
Reklama musi być!
IMG_8674 (2)9.jpg
Jakaś podstawa do wycieczki musi być. Tu – lektura

Należy również wspomnieć, że Chyb wg opowieści Kotuli, był wzgórzem niezbyt gościnnym, jednak mieszkańcy, z racji jego majestatycznej lokalizacji, obdarzali go szacunkiem i swego rodzaju kultem. Mówiono, że wewnątrz góry znajduje się ogromny skarbiec, okoliczni chłopi wyorali nawet na jego stoku złoto. Poinformowane o tym władze

przyjechały, obejrzały złoto, które leżało tam, gdzie je chłopi wyorali, i kazali je z powrotem zakopać.

Na Chybie ponoć straszyło. Jeden taki, który mieszkał koło cmentarza i niczego się nie bał, zaś było mu Jacek, specjalnie szedł kiedyś przez Chyb nocą, choć miał nie po drodze. Coś poczęło go wołać: – Jacek! Jacek! On tak samo odpowiadał. Gdy doszedł na szczyt, ujrzał krowy ze świeczkami w oczodołach. Po powrocie do domu zaczęła targać nim nieznana siła. Zemdlał i obudził się rano. Jednak rozchorował się i po trzech miesiącach zmarł. Ta wiadomość wystraszyła ludzi na tyle, że bali się chodzi przez Chyb nocą.

IMG_8669 (2).jpg
Stobnica. Widok w kierunku wschodnim.
IMG_8694 (2).jpg
Kapliczka u stóp Chybu
IMG_8681.jpg
Droga pod górę
IMG_8721.jpg
Widok z drogi do wzgórza Chyb na wzgórze Polanka z drugiej strony Domaradza.

U stóp góry, w wykopanej jaskini żył pustelnik, z dala od ludzi i domów, od czasu do czasu pojawiając się tylko wśród ludzi prosząc o jedzenie i coś do okrycia się. Nie wiadomo kiedy zmarł, jednak jeden z informatorów naszego badacza przypuszczał, że od tego czasu mogło na Chybie przestać straszyć.

IMG_8733 (2).jpg
Pogoda jak widać…
IMG_8693.jpg
Artur na szczycie

Obecnie na szczycie wzgórza leży powalony, kilkumetrowy krzyż. Mimo śniegu udało nam się odkryć wyrytą na nim datę – 1966. Data wiadoma, millenium Chrztu Polski. Jednak wcześniej, w 1933 postawiono tam inny, dębowy krzyż. W dni krzyżowe chodziły tam ze wsi procesje. Po pewnym czasie wichura powaliła go. Według głosów domaradzan stał tam jeszcze inny krzyż, postawiony przez człowieka, którego syn został ścięty za zabójstwo. Mówiono również o kaplicy, która rozpadła się po tym, jak pobiło się w niej dwóch chłopów. Ponoć wtedy miało zacząć straszyć i bić kamieniami. Swego czasu planowano również postawienie ogromnego krzyża z tarasami widokowymi, jednak od 15 lat cisza…

img_20190119_144932

IMG_8694.jpg
Póki co, krzyż leży.

Co z tym tytułem artykułu zatem? Otóż, jest jeszcze jedna legenda – byli chłopi, którzy postanowili wykopać studnię na Chybie. Gdy byli już dość daleko

nagle poczęło tak strasznie dudnić, że chłopi przestraszyli się i studnię z powrotem zakopali. Wtedy sobie przypomnieli, co mówili najstarsi ludzie, że pod Chybem jest bardzo wielkie jezioro, a woda w nim posiada wielką siłę. Gdyby się do niej dokopać, toby tak wybuchła, że zalałaby wszystkie wsi aż do Strzyżowa.

Więc o co chodzi? O to, że w ciągu budowanej wkrótce drogi ekspresowej S-19 przewidziano kilka tuneli – jeden właśnie pod samym Chybem. Rzecz oczywista, że na legendy trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, ale jakby tak “coś”, to mówiłem…

IMG_8733.jpg

IMG_8803.jpg

IMG_8730.jpg

tekst: Wojciech Dulski
foto: Karolina Motwicka, Wojciech Dulski i nie tylko.
zdjęcie z nagłówka: kościół pw. Św. Mikołaja w Domaradzu, fot. W Dulski.

Literatura:

Kotula F. „Po Rzeszowskim Podgórzu błądząc”, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1976

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.