Nasze działanie w tym sezonie, co dalej…

Witajcie w ten jesienny czas!

Wielokrotnie spotykając się z Wami przy różnych okazjach słyszeliśmy pytania: kiedy jakieś Łojdiridi, jakaś potańcówka.

Pytania te padały przez niemal cały rok, od czasu ostatniej, naszym zdaniem bardzo udanej, ósmej edycji, która odbyła się 8 lutego w Kolbuszowej Górnej. Przypomnijmy, że zagrały dla nas do tańca dwie arcyznakomite kapele: Kapela z Huty Komorowskiej (obecnie występuje pod nazwą Kapela z Majdanu) oraz dębicka Kapela Iskierczanie. Młodsi uczestnicy mogli spróbować swoich sił w starodawnych zabawach, animowanych przez Janusza Radwańskiego, zaś ci starsi w warsztatach tańców z Rzeszowszczyzny prowadzonych przez Artura Szlachetkę. Nad tym, żeby sił starczyło czuwały Panie z miejscowego KGW. Lokal oraz obsługa zostały nam zapewnione przez administratora, czyli Miejski Dom Kultury w Kolbuszowej.

Kapela Iskierczanie
Kapela z Huty Komorowskiej

Ta ostatnia jak dotąd edycja zapadła nam w pamięć i wciąż w rozmowach jest wspominana. Takiej frekwencji i tak miłego odbioru życzymy każdemu organizatorowi imprez z muzyką i tańcem tradycyjnym. Dla nas to był sprawdzian zdolności organizacyjnych i ogarniania wydarzenia w czasie jego trwania.

Więc, co dalej? Jak wiemy, wprowadzone obostrzenia od marca skutecznie wstrzymały na długie miesiące życie kulturalne – część działań przeniosło się do sieci, co nas w żaden sposób nie urządza. Jeszcze w marcu, odbywając pierwsze w sezonie przejażdżki rowerowe w okolicach Porąb Kupieńskich, Kupna itd., widząc tam wybudowane w zeszłym roku sceny plenerowe i zachwycając się ich całkiem przemyślaną konstrukcją (duży podest spokojnie mieszczący dwie, nawet większe kapele, oświetlenie, przyłącza energetyczne i przede wszystkim drewniana, odpowiednio rezonująca podłoga), obiecywałem sobie, że w maju, czerwcu osobiście udam się do ich zarządców i poproszę o pomoc w zorganizowaniu tam imprezy, mając nadzieję na przychylność włodarzy, powołując się na sukces poprzedniego wydarzenia – a jest to ta sama gmina.

Scena plenerowa w Porębach Kupieńskich k. Kolbuszowej, fot. Wojciech Dulski

Wyszło jak wyszło. Oberwaliśmy jak wszyscy. Jako podmiot bez własnego miejsca, nawet po częściowym odrodzeniu życia kulturalnego latem mieliśmy nikłe szanse na samodzielne zorganizowanie wydarzenia, ponieważ ośrodki kultury, na których przychylność zwykliśmy liczyć były nadostrożne w udzielaniu dostępu do swoich lokali – poniekąd jest to zrozumiałe. My zaś jesteśmy zbyt małą organizacją, by podjąć trud spełnienia wszystkich rygorów nałożonych przez państwowe organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo sanitarne. Daliśmy sobie więc spokój, nawet, gdy jako takie zielone (blade, bo blade) światło się pojawiło. W lecie jednak udało się być gościem oraz współorganizatorem kilku wydarzeń. Do miłych zaskoczeń należy zaliczyć pojawienie się nowego ośrodka, który promuje tradycyjną muzykę i taniec w połączeniu ze strawą dla ciała. Mowa o Winnicy Sztukówka, niedaleko Strzyżowa, której właściciele, na swojej posesji w przepięknej okolicy zmontowali podłogę ze sceną i zorganizowali dwa naprawdę ciekawe wydarzenia – zaprosili winiarzy z bliskiej i dalszej okolicy, kapele: Twierdzanie i Kurasie, miejscowe KGW z wyrobami regionalnymi. Można było więc zatańczyć, zaśpiewać, zjeść oraz wypić.

Winnica Sztukówka, lipiec 2020 r., fot. Mateusz Szluz

Właściele Winnicy połączyli kilka pięknych dziedzin życia i mają chęć organizacji kolejnych wydarzeń. Mają wsparcie lokalnych instytucji, co, naszym zdaniem, jest ogromnie ważne w przypadku prywatnych osób. Cieszymy się, że udało nam się nawiązać kontakt – z chęcią będziemy współpracować.

W sierpniu i wrześniu odbyły się dwie potańcówki, którym patronowaliśmy. Organizowała je Fundacja Rzeszowska, która dysponuje przestrzenią zwaną Kwadratem Kultury, zlokalizowana w pobliżu rzeszowskiej zapory. Miejsce z dużym potencjałem, zaś ludzie, którzy nim zarządzają są otwarci i bardzo chętni do współpracy. Pierwsza edycja, jak to pierwsza – życzylibyśmy sobie nieco większej frekwencji, ale to jest prawo debiutu (i być może obaw części osób), sama atmosfera była i tak bardzo przyjemna. Druga, połączona z warsztatami prowadzonymi przez Jadzię Kulę – Romanek zgromadziła już dużo więcej uczestników z przeróżnych zakątków regionu, co dowodzi, że miejsce ma potencjał a uczestnicy są spragnieni spotkań przy muzyce na żywo.

Kapela Kurasie na Winnicy Sztukówka, sierpień 2020 r. Fot. Wojciech Dulski
Raz na ludowo – potańcówka z kapelą Łola – Kwadrat Kultury, sierpień 2020 r. Fot. Piotr Grygiel
Dwa na ludowo – potańcówka i warsztaty – Kwadrat Kultury, wrzesień 2020 r. Fot. Piotr Grygiel

Na chwilę obecną mamy jesień w pełni, około miliona obostrzeń – musimy przeczekać trudny czas. Oby był jak najkrótszy. Wiemy także, że nasi zaprzyjaźnieni organizatorzy są w takiej samej sytuacji jak my – problemy budżetowe lub organizacyjne ma w tym momencie chyba każdy. Pozostaje nam więc cierpliwie czekać. Do kiedy? Do karnawału? Wiosny? Lata?

Trzymajcie się i do zobaczenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.