Studzienka w Osiej Górze

Przyszła wiosna, więc nadeszła również chęć do rowerowych przejażdżek. Płaskowyż Kolbuszowski i porastające go pozostałości Puszczy Sandomierskiej są niemal idealnym miejscem do tego, dzięki różnorodnym krajobrazom – jest coś dla miłośników płaskich dróg, ale i pod górkę można wjechać.

Czytaj dalej „Studzienka w Osiej Górze”

Rzecz o tym, jak to drogowcy chcą zalać Strzyżów

 

Chyba każdy, jadąc w Bieszczady, czy Beskid Niski od Rzeszowa jechał przez Domaradz. Ta całkiem duża wieś, siedziba gminy zresztą, położona jest nad rzeką Stobnicą, w biegu krajowej dziewiętnastki; tam też można odbić w kierunku Sanoka czy Przemyśla – w ubiegłych wiekach był więc węzłem kilku bardzo ważnych, kupieckich szlaków, na południe do Węgier, do północnych części Rzeczpospolitej i do Lwowa. Chodzą pogłoski, że z Domaradza pochodził sam diabeł Rokita, z drugiej strony miejscowość może pochwalić się jednym z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów, pw św. Mikołaja, datowanym najprawdopodobniej na końcówkę XV w.

IMG_7382m2.jpg
Kościół pw. św. Mikołaja w Domaradzu

Czytaj dalej „Rzecz o tym, jak to drogowcy chcą zalać Strzyżów”

Instrumenty (jeszcze) nieludowe

Skrzypce prym, skrzypce sekund, basy (w tej roli zwykle kontrabas), klarnet, a na południu także cymbały – to jest instrumentarium, z którym zwykle mamy do czynienia, kiedy słuchamy kapel ludowych w naszym regionie, zwłaszcza na przeglądach i konkursach, na których oceniana jest także zgodność składu kapeli z tradycją. Jednak powyższa lista nie zawiera wszystkich instrumentów, które można było usłyszeć na weselach i potańcówkach. Odzwierciedla stan sprzed I wojny światowej, czyli sprzed okresu gwałtownych zmian i szybkiej ewolucji składu muzyki weselnej. Przyjrzyjmy się, po co muzykanci sięgnęli później.

violin-2209649.jpg

Czytaj dalej „Instrumenty (jeszcze) nieludowe”

Co jadła Matka Boża i dlaczego jesień zaczyna się w lipcu?

Jest w życiu rodziców małych dzieci taki moment, gdy nie wiadomo co z zrobić z wolnym czasem… Bo przecież czasu wolnego jest bardzo dużo, a w domu nie ma co robić – oczywiście to taki żart. A jednak – nadeszło niedzielne popołudnie, dzieci śpią w najlepsze, dzień Pański, więc nie można pracować ponad to, co konieczne. Więc może coś dla ducha? Zaglądam zatem do jednej z najokazalszych pod względem ilości stron księgi w domowej bibliotece – Śpiewnika Pelpińskiego, czyli Zbioru pieśni nabożnych katolickich do użytku kościelnego i domowego. Jest to II wydanie śpiewnika z 1886 r. – niestety nie jest to oryginał, a wznowienie z 2015 r. W śpiewniku są głównie pieśni powstałe w XVII i XVIII wieku, ale możemy natrafić również na utwory średniowieczne i renesansowe. Autorami wielu z nich są anonimowi, ludowi twórcy. Pieśni jest dobrze ponad tysiąc – są utwory liturgiczne, do śpiewania w czasie Mszy Świętej, jak również okolicznościowe – na każdy okres roku kościelnego, uroczystości i święta, pieśni maryjne, na wspomnienia świętych i błogosławionych, utwory żałobne i pogrzebowe. Czego tu nie ma! A co będzie – o tym za chwilę.

Czytaj dalej „Co jadła Matka Boża i dlaczego jesień zaczyna się w lipcu?”

SGT w Trasie #13 – Beskid Niski, Mrukowa, Góra Zamkowa

Przekazujemy na Wasze monitory kolejny film, pierwszy z dwóch z wyjazdu do Mrukowej, gdzie znajdują się dwa ważne elementy historii tego miejsca. W pierwszej części pozostałości dawnego zamku. Prosimy o obejrzenie i cierpliwe oczekiwanie na kolejną część 🙂

Obrzędy Triduum Paschalnego sprzed lat

Przed wiekami (albo przed dziesiątkami lat, co najmniej) święta Wielkiejnocy były pełne obrzędów, które, oprócz celebracji męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, na celu miały zapewnienie sobie dobrobytu przez cały rok. Franciszek Kotula opisał w książce Przeciw urokom. Wierzenia i obrzędy u Podgórzan, Rzeszowiaków i Lasowiaków dużą ilość czynności, które były wówczas wykonywane, Oskar Kolberg zaś w 48. tomie Dzieł wszystkich (wydanym po jego śmierci) napisał tak:

Od południa Wielkiego Czwartku do popołudnia Wielkiej Soboty rzemieślnicy żadnej nie przedsiębiorą pracy, rolnicy li tylko konieczne. Od południa Wielkiej Soboty rozpoczynają się uroczystości Wielkiej Nocy

Czytaj dalej „Obrzędy Triduum Paschalnego sprzed lat”

Podkarpackie kapliczki

Na zdjęciu powyżej, kapliczka w Mechowcu, powiat kolbuszowski. Fot. Wojciech Dulski

Rozpoczęliśmy dość duży projekt, pod roboczą nazwą Podkarpackie kapliczki. Wiemy, że podobnego typu publikacji powstało już trochę, ale my mamy ambicje na więcej. Chcemy, żeby nasza baza była otwarta, stale aktualizująca się i, w jakimś stopniu, interaktywna.

Czytaj dalej „Podkarpackie kapliczki”